Małe szanse na pobieganie w Austrii

Amatorzy biegówek nie mają raczej co liczyć na to, że w tym sezonie pobiegają w Seefeld czy Ramsau.

Rząd Austrii, kierowany przez kanclerza Sebastian Kurza, zdecydował o wydłużeniu o dwa tygodnie – do 7 lutego – lockdownu, który dotyczy także branży turystycznej.

Choć trasy biegowe są otwarte, to w praktyce korzystać mogą z nich tylko mieszkańcy Austrii. Hotele, pensjonaty i restauracje są zamknięte i – jak wynika ze słów Kurza, cytowanych przez dziennik „Der Standard” – nie ma co liczć na to, by zmieniło się to także w lutym. Jeśli sytuacja pandemiczna się poprawi, w pierwszej kolejności obostrzenia będą zmniejszane w branży handlowej i usługowej, ale nie turystycznej.

Z tego powodu w szczególnie trudnej sytuacji są te regiony, których gospodarka opiera się na turystyce – jak m.in. Tyrol. Nie dziwi więc, że ich włodarze naciskają na rząd federalny, by złagodził restrykcje. Na razie bez skutku, a lockdown w kurortach do końca lutego oznacza, że praktycznie do końca sezonu biegówkowego (zwykle zima pozwala na utrzymywanie tras do połowy marca) w Austrii nie będzie czego szukać.

Jak wygląda sytuacja w innych krajach z perspektywy Polaków?

Francja. Wjechać można bez konieczności wykonania testów, a hotele i pensjonaty są otwarte, utrzyywane są także trasy dla biegaczy (stoki są zamknięe). W niemal całej Francji obowiązuje jednak godzina policyjna między godz. 6 a 18.

Włochy. Rząd zaktualizował kilka dni temu mapę stref – do czerwonych i pomarańczowych nie można wjechać w celach turystycznych, do żółtych – można. Otwarte są hotele i pensjonaty. Obecnie żółtą strefą jest m.in. Trentino, natomiast czerwoną – sąsiadująca z tym regionem Prowincja Bolzano (gdzie znajdują się takie miejscowości, jak np. Seiser Alm, Dobbiaco, Sesto, San Candido). Władze tej prowincji na razie nie dostosowały się do decyzji rządu. Podział na strefy bazuje na danych m.in. o liczbie nowych zakażeń i hospitalizacji. Do tej pory był aktualizowany co tydzień. Do Włoch można wjechać tylko z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa nie starszym niż 48 godzin.

Szwajcaria. Hotele, pensjonaty, trasy biegowe i stoki są czynne, a wjazd do Szwajcarii nie wymaga kwarantanny i wykonania testu. Restauracje działają w ograniczonym zakresie.

Finlandia. Wjazd w celach turystycznych nie jest możliwy.

Norwegia. Przy wjeździe konieczna jest długa kwarantanna.

Szwecja. Do Szwecji można wjechać bez problemów.

Czechy. Pobyt na terenie tego kraju możliwy jest tylko w uzasadnionych przypadkach i nie obejmuje wjazdu w celach turystycznych. Premier tego kraju Andrej Babis powiedział 18 stycznia, że nie będzie znaczącego poluzowania restrykcji do czasu, aż lczba osób hospitalizowanych z powodu COVID-19 nie spadnie poniżej 2 tys. z obecnych 6,33 tys. [dane można zobaczyć tutaj>>]

Pamiętajmy jednak, że przy powrocie z każdego kraju transportem zbiorowym (bus>10 osób, samolot, pociąg) w Polsce obowiązkowa jest kwarantanna.

Kamil Zatoński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *