„Z godzinami treningu różnie bywa”

Bartłomiej RuckiBartłomiej Rucki wraz z resztą kadry młodzieżowej wkrótce rusza na śnieg do Skandynawii. W rozmowie z portalem mówi, jak przebiegały dotychczasowe przygotowania.

Sezon przygotowawczy wchodzi w decydującą fazę. Gdzie w tym roku szykowałeś formę i gdzie jeszcze będziesz szykował? Czy były jakieś różnice w przygotowaniach w porównaniu z poprzednim rokiem?

W tym roku nasze obozy odbywały się w Polsce: w Zakopanym, Wałczu, Wiśle i w Zieleńcu, a teraz końcem miesiąca planujemy jechać na śnieg do Skandynawii. W tym roku na pewno zwiększyła się objętość treningów. Treningi są dopasowane do danego okresu – inaczej trenuje się na wiosnę, inaczej latem i jesienią. Plan układa trener i to on wszystko dopasowuje do danego zawodnika. Nie było nacisku treningowego na dany element treningu, np. siłownie czy rolki ponieważ każdy z tych treningów jest ważny. Czasami mamy więcej rolek, a mniej siłowni albo na odwrót, ale to już trener ma przemyślane i on wie co w jakim okresie trzeba stosować.

Maciej Staręga podliczył niedawno, że w okresie przygotowawczym trenuje około 900 godzin. Justyna Kowalczyk chwali się, że w jej przypadku jest to ponad 1000 godzin. Ile godzin trenuje reprezentant polskiej młodzieżówki?

Z tymi godzinami to różnie bywa. Ktoś może liczyć rozruchy czy jakieś dodatkowe rzeczy, które sobie dorabia. Każdy liczy na swój sposób, my akurat liczymy tylko czysty trening (czyli treningi podstawowe – pierwszy i drugi), a co do godzin, to jeszcze trudno mówić ile wyjdzie, ponieważ sezon się jeszcze nie skończył, a tak naprawdę to dopiero zaczyna.

Kadra, w której trenujesz, wzięła udział tylko w dwóch rundach tegorocznego Pucharu Polski w biegach na nartorolkach, ale w obu przypadkach zajęliście całe podium. Dlaczego tych startów nie było więcej? Czy mieliście jakieś inne sprawdziany? Jeśli tak, to jak wypadły w porównaniu z poprzednim rokiem?

Planowaliśmy starty w Istebnej i w Bystrej, więc to co mieliśmy – zrealizowaliśmy i skupialiśmy się na dalszej pracy w kierunku zimy, a sprawdziany mieliśmy zarówno na rolkach, jak i na nogach, ale wyników nie będę zdradzał.

Gdzie planujecie pierwsze starty na śniegu?

Jeszcze nie wiadomo gdzie odbędą się pierwsze starty. Wszystko dopiero będzie planowane.

W programie MŚJ i U23 w Ałmatach w najbliższym sezonie jest sprint klasykiem, bieg indywidualny łyżwą oraz skiathlon. Czy którąś z tych konkurencji szczególnie ci „leży”?

MŚ na pewno są naszym głównym celem na ten sezon. Bardziej odpowiadają mi dłuższe dystanse, ale sprinty też lubię.

Jesteś jedynym członkiem kadry, który ostał się z jej składu z zeszłego roku. Dla niektórych z Twoich kolegów wypadnięcie z niej oznaczało zakończenie przygody z biegówkami, inni anonimowo mówią, że aby znaleźć się w kadrze, trzeba mieć po prostu znajomości, a jeszcze inni dodają, że w Polsce być w kadrze to „być albo nie być”, bo poza nią nie ma szans rozwoju. Czy możesz się odnieść do tych opinii?

Wolałbym tego nie komentować.

Koledzy z kadry A zmienili właśnie dostawcę butów z Salomona na Fischera. Czy w sprzęcie, z którego Ty korzystasz, też coś zmieniło się przed nowym sezonem?

Wszystko zostaje po staremu, poza ubiorem – mamy samego Crafta.

Metryczka:
Bartłomiej Rucki
R. ur. 1995
Klub: NKS Trójwieś Beskidzka
Ulubione trasy: Kubalonka, Jakuszyce
Sprzęt: buty i wiązania Salomon, narty startowe: Ficher, kije: Leki
Ulubiony biegacz: Alekander Liegkow (Rosja)
Ranking PZN 2013/2014 kategoria junior A: 12 (968 pkt – najlepszy Kamil Bury zdobył 2000 pkt)

Inne wyniki:

MŚ Juniorów Val di Fiemme 2014: SP F 73, 10 km Cl 76

Najlepsze FIS-Punkty 91.74 10 km Cl Horni Misecky 21.12.2013

Rozmawiał: Kamil Zatoński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *