Test nartorolek: wprowadzenie

Prezentujemy wyniki testu nartorolek przeprowadzonego przez magazyn Nordic Sports wraz z xc‑ski.de w 2010 roku.

Data testu wydaje się odległa jednak w tej branży produkty są już mocno zaawansowane, więc skoki technologiczne należą do rzadkości. Ale jeśli się pojawiają, to są miłym zaskoczeniem.

Powiew świeżości

Globulo Nero B1 Carbon Skating (Cena w ski-willy.at: 356 EUR)

W 2010 na scenie pojawiła się nowa firma „globulonero”, za którą stoi znany w świecie producentów nartorolek Francesco Aurilio, wcześniej związany z marką i-gliti. W poprzedniej firmie jego konstrukcje z włókien węglowych i aluminium nie były zbyt konkurencyjne. Tym razem przekonał testerów do swoich nowych pomysłów, co pozwoliło „globulonero” zająć wysokie miejsca (2. i 3. wśród nartorolek do treningu klasyka i 2. w kategorii do zawodów łyżwą). Rama nartorolek zbudowana jest głównie z lekkich materiałów (włókna węglowe lub węglowe i szklane), a ze wspomagającego szkieletu aluminiowego można było w końcu zrezygnować. Model oznaczony B1 jest zdecydowanie najlżejszy, jeśli chodzi o kategorie nartorolek do treningów łyżwą i do zawodów łyżwą, a stabilność ramy była wielokrotnie bardzo pozytywnie oceniana. Niestety modele te cieszą się zwycięstwem także w innej kategorii – najdroższych ze wszystkich klas. Cena globulonero nie schodzi poniżej 300 EUR.

Węglowa rama NordicPro

Nordic Pro SG24-2 Skating Carbon (Cena w shop.strato.de 276 EUR)

Oprócz Włochów na zastosowanie materiałów węglowych zdecydował się tylko niemiecki producent NordicPro, jednak aby być bardziej konkurencyjnym cenowo postanowił zastosować karbonową ramę z aluminiowym zawieszeniem kółek zamiast tworzyć jedną kompozytową całość, jak w modelach globulonero. Dzięki temu model SG24-2 jest wyraźnie wygodniejszy niż aluminiowa konkurencja, jednak niekoniecznie lżejszy. W porównaniu z globulonero przegrywa o prawie 200 gramów.

Rama podobna do narty u Marwe i SkiSkett

Marwe Skating 610C (Cena w ski-willy.at 325 EUR)

Ski-Skett Carbon Flex Skate 80 (Cena w ski-willy.at 294 EUR)

Na komfort nastawione są także konstrukcje SkiSkett i Marwe. Oznaczenie „Carbon Flex” sugeruje wprawdzie budowę z włókna węglowego, jednak chodzi tu o zastosowanie ramy z drewna i sztucznych materiałów – technologia bardzo podobna jak w przypadku nart. Dzięki temu uzyskuje się maksymalny komfort i dynamikę jazdy jak na nartach, a podobieństwo do jazdy na nartach jest jednym z najważniejszych kryteriów oceny w przeprowadzonych testach. Nic więc dziwnego, że także w tym roku nartorolki Marwe uzyskały średnio najwyższą ocenę w kategoriach łyżwy i klasyka, drugie miejsce w kategorii uniwersalnej oraz najlepsze wrażenia biegowe w kategorii nartorolek zawodniczych.

SRB – połączenie ramy podobnej do narty i aluminium

SRB Skate SR01 (Cena w sportalbert.de 299 EUR)

Gdzieś po drodze pomiędzy elastycznymi ramami a aluminiowymi leżą modele SRB, które w zamyśle miały wykorzystać najlepsze właściwości obu rozwiązań. Konstrukcja w środku zawiera elastyczny rdzeń a po bokach została wzmocniona szkieletem aluminiowym. Jeśli chodzi o stabilność, to modele SRB są klasą same dla siebie. Długowieczność i przydatność dla ciężkich biegaczy gwarantowane. Wadą tych nartorolek jest jednak waga. Model SR01 do łyżwy waży 1,5 kg, a uniwersalny KR02 jest niewiele lżejszy. Innych tak ciężkich nartorolek już nie ma. Pomimo to, pozostałe cechy pozwoliły tym modelom zająć odpowiednio miejsca trzecie i pierwsze w swoich kategoriach, co pozwala stwierdzić, że właściwości biegowe tych modeli muszą być wybitne.

Tanie modele aluminiowe

Pozostaje jeszcze grupa nartorolek wykonanych z klasycznego materiału, czyli aluminium. Wprawdzie żaden model nie wygrał w żadnej kategorii, ale gdyby spojrzeć na stosunek funkcjonalności do ceny, to byłyby bezkonkurencyjne. Jako przykład niech posłużą nartorolki NordicPro SG24-1, które w kategorii łyżwy uplasowały się zaraz za zwycięzcą Marwe Skating 610 C Cap, przy czym są od nich o 100 EUR tańsze. Z kolei SkiSkett Fire PL w tej samej kategorii są zaledwie 25 g cięższe niż nartorolki karbonowe a ich cena 160 EUR jest dwa razy niższa. Oferując stabilność, wytrzymałość i niską wagę aluminium jeszcze długo będzie wykorzystywane do produkcji nartorolek. Doskonała oferta dla łowców okazji oraz dla początkujących.

Doskonałe warunki do testów i dobre noty

Testy zostały przeprowadzone na trasach nartorolkowych w Oberstdorfie. Wymagające rolkostrady wzdłuż tras pucharu świata oferowały całą gamę różnorodnych warunków testowych poza mokrą nawierzchnią. Podczas wszystkich dni testów panowały upały, podczas których asfalt rozgrzewał się do bardzo wysokich temperatur. Nie było zatem nawet możliwości zasymulowania mokrej nawierzchni. Z drugiej strony asfalt idealnie nadawał się do jazdy, stąd rekordowe prędkości osiągane przez poszczególne modele (różnica maksymalnej, osiągniętej prędkości wśród 5 najszybszych modeli to zaledwie 0,3 km/h). Ze względu na duże znaczenie prędkości w ocenie końcowej nartorolek wyniki testów są bardzo zbliżone. Najsłabszy model otrzymał dobrą notę 3, zdecydowana większość uplasowała się wokół noty 2, a jedynie seryjny zwycięzca Marwe 610 C Cap otrzymał notę 1. Biorąc pod uwagę mały rozrzut uzyskiwanych prędkości o różnicach decydowały pozostałe, subiektywne kryteria.

Pozostały sprzęt i warunki testów

Podczas testów wykorzystane zostały buty i wiązania firmy Salomon oraz kije Leki dostarczone przez producentów. Trasy udostępnione przez ośrodek sportowy w Oberstdorfie. O dobre samopoczucie testerów w trakcie pobytu w Oberstdorfie zadbał hotel Bergruh. Nic tylko zostać testerem nartorolek 😉

Wkrótce szczegółowy test dla nartorolek do treningu „łyżwy”

Źródło: xc-ski.de, tłumaczenie PZ

 

 

 

6 komentarz do “Test nartorolek: wprowadzenie

  1. 17 kwietnia 2012 at 10:47

    Witam,
    Test w którym nie uwzględnia się marki SWENOR na której trenuje większość czołowych biegaczy świata i który ogranicza się do kilku firm jest typowym materiałem marketingowym robionym na zamówienie.

    • Paweł
      18 kwietnia 2012 at 14:21

      Popieram przedmówcę. SWENORY z ich konstrukcją kompozytową są obecnie najbardziej zaawansowane jeśli chodzi o imitację odbicia śniegowego. Stąd tak chetnie używane do treningu przez czołówkę narciarstwa biegowego. O dziwo nie sa to nartorolki droższe od konkurencji w tej klasie sprzętu. Brak tej marki w testach stawia jego rzetelność pod dużym znakiem zapytania…

      • KZ
        19 kwietnia 2012 at 08:16

        Typowo polska podejrzliwość 😉
        Nie spotkałem testu, w którym uwzględniono wszystkie marki. Popatrzcie, jak robione są testy aut w danej klasie – porównuje się nawet tylko 4 modele.
        Nie wiem, dlaczego Swenora nie uwzględniono w teście, być może dlatego, że ta marka na rynku niemieckim jest obecna w ograniczonym zakresie (przypuszczam, nie mam pewności, jak wiecie – wyprowadźcie z błedu). W sklepach internetowych, które znam, Swenorów nie sprzedają. Trudno brać pod uwagę czy testować sprzęt, który na danym rynku nie ma dystrybutora (albo ma, ale np. nie zgodził się na użycie sprzętu w teście). Przyczyny mogą być różne, niekoniecznie zła wola testujących.

        W teście nartorolek do klasyka, który przytaczałem parę miesięcy temu, nie uwzględniono wydawałoby się również popularnej marki Marwe. Swenor był i wygrał. Czy też na marketingowe zamówienie?

  2. PZ
    20 kwietnia 2012 at 16:42

    Z innej beczki dodam tylko, że jeszcze nie spotkałem się z opisem w testach, które czytałem, żeby ktoś wspominał o wpływie jakości tłumienia drgań na zdrowie stawów. Można się domyślać, że tak jest, jednak nie wiem czy różnica jest istotna. Ze wzgledu na trudnosc przeprowadzenia takiego badania pewnie nikt tego nie robił.

    Informacje o tym, że kompozyty są lepsze dla stawów, można jednak uzyskać od niektórych polskich sprzedawców.

    Ze wszytskich testów mogłem natomiast wywniowskować, że jakość tłumienia dgrań w kompozytach przekłada się na lepszą imitację odbicia śniegowego.

    • Paweł
      20 kwietnia 2012 at 23:41

      Dla mnie jest to oczywiste. Wystarczy przejechać się na rolkach kompozytowych a następnie na aluminiowych po tej samej nawierzchni. Różnica jest kolosalna. Kompozyt działa jak resor, podczas gdy aluminium jest sztywne i czuć każdą grudkę asfaltu, tym bardziej im mniejsze kółka . Przy dużej ilości treningów na nartorolkach musi mieć to znaczenie dla stawów no i kręgosłupa. Zresztą podobnie jest z ramami rowerów szosowych, które nie mają przecież żadnej amortyzacji.

      • yamro
        14 maja 2012 at 22:33

        Podzielcie się swoimi doświadczeniami ze Swenorem. Planuję kupić rolki do łyżwy model Elite Skate lub Fibreglass Cap.

        dziękuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *