Szykują się nowości w cyklu Visma Ski Classics

David Nilsson, szef cyklu Visma Ski Classics, uchylił rąbka tajemnicy, co nowego czeka biegaczy w kolejnym sezonie.

Euroloppet, Worldloppet, Ski Classics – wielu narciarzy na pewno się w tym gubi, zwłaszcza że kilka biegów (jak Bieg Wazów czy Birkebeinerrennet, by wymienić te najbardziej znane) należy do co najmniej jednego cyklu.

Visma Ski Classics powstało co prawda z myślą o najlepszych długodystansowcach (i zadziałało na nich jak magnes, którego siła to obecnie 235 tys. euro w puli nagród), ale z czasem powstające nowe biegi (jak La Diagonela, Kaiser Maximilian Lauf czy Yllas-Levi) zaczęły przyciągać także coraz większą rzeszę amatorów. Konkurencja jest więc zacięta, bo terminy biegów się pokrywają, na czym ucierpiał np. worldloppetowy Dolomitenlauf.

Wygląda na to, że Visma Ski Classics postanowi dopieścić także amatorów, przynajmniej tych ambitniejszych, bo David Nilsson nie wyklucza stworzenia systemu rankingowego dla biegaczy-amatorów. To kiedyś funkcjonowało w Euroloppet, natomiast obecnie (podobnie jak w Worldloppet) liczy się udział, za który nagrodą jest pieczątka i tytułu „masterów” (otrzymuje się je po zaliczeniu określonej ilości biegów).

W rozmowie z portalem kestavyysurheilu.fi Nilsson zapowiedział stworzenie czegoś w rodzaju drugiej ligi Ski Classics – miałyby być do niej przyjmowane nowe biegi, kryteria (zapewne chodzi głównie o finanse) byłyby mniejsze niż w „ekstraklasie”. Ponadto okresowo miałaby następować weryfikacja uczestników cyklu, tak, że niektóre biegi mogłyby „spadać”, a niektóre „awansować” do niższej/wyższej ligi.

Nilssonowi marzy się stworzenie tak silnej marki, jaką w triathlonie jest Ironman, skupiający zawody na wszystkich kontynentach.

Najbliższym biegiem Visma Ski Classics jest Bieg Wazów. Odbędzie się 3 marca.

Kamil Zatoński

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *