Start Jizerskiej Padesatki wciąż niepewny

Jizerska 50Ocieplenie i brak opadów śniegu mogą spowodować, że impreza gromadząca kilka tysięcy uczestników w tym roku się nie odbędzie.

Organizatorzy Jizerskiej 50, na którą rokrocznie ściągają tysiące biegaczy, w tym kilkudziesięcioro Polaków, przed rokiem zmagali się z odwilżą na tydzień przed zawodami i ogłosili nawet pospolite ruszenie, by uzupełnić braki śniegu na trasach.  

Aura w końcu okazała się jednak łaskawa, mróz chwycił, śniegu poprószyło i zawody można było przeprowadzić bez zakłóceń.

Czy tak samo będzie i teraz? Czas ucieka, bo decyzja musi zapaść najpóźniej w najbliższy poniedziałek, a ani stan tras w niektórych miejscach, ani prognozy nie są optymistyczne. Tylko jeszcze w ten weekend temperatura ma spadać czasem poniżej zera, mogą się też pojawić przelotne opady śniegu. W przyszłym tygodniu spodziewane jest ocieplenie.

Tymczasem już teraz warunki są dalekie od optymalnych i to pomimo wytężonej pracy kilkudziesięciu organizatorów i wolontariuszy.Możliwe, że trasa zostanie zmodyfikowana, ale niewykluczone, że zawody – podobnie jak w 2007 r. – trzeba będzie odwołać. Zima sprzed sześciu lat była zresztą feralna – nie odbyły się wtedy aż cztery biegi, zaliczane do Worldloppet – oprócz Jizerskiej także Dolomitenlauf, La Transjurasienne i Birkebainerrennet.

Przed rokiem najszybciej na mecie biegu głównego na 50 km zameldował się Norweg Anders Aukland. Drugi finiszował Czech Lukas Bauer, a trzeci Joergen Aukland.

Najlepszy z Polaków – Marcin Branas z SN Klasyk Warszawa – uplasował się na 145. miejscu. Więcej>>

Kamil Zatoński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *