Rosjanie w szoku po porażce w biegu na 15 km

„Wstyd”, „przepraszam kibiców”, „pytania kierujcie do serwismenów” – to wypowiedzi rosyjskich biegaczy po fatalnym dla nich biegu na 15 km techniką dowolną.

Jeszcze na pierwszym pomiarze czasu po 1800 metrach Aleksander Liegkow, zwycięzca Tour de Ski, był trzeci w klasyfikacji, z kilkusekundową stratą do Pettera Northuga, ale później było już tylko gorzej. Ostatecznie zajął 25 miejsce, a i tak był to najlepszy wynik z Rosjan, którzy w tym sezonie znakomicie spisywali się w zawodach Pucharu Świata. Ilia Czernousow był 40., młody Siergiej Ustiugow 47., a Maksim Wylegżanin, dwukrotny medalista z Oslo (choć akurat nie na dystansie 15 km) – dopiero 57 (to miejsce współdzielił z Maciejem Staręgą).

– Aż słów brakuje. Po prostu wstyd – lakonicznie skomentował swój występ Liegkow.

– W tym rzecz, że nic nie zapowiadało takiego rezultatu: nastawienie było bojowe. Tuż po starcie szło jeszcze nieźle, ale kiedy po kilku kilometrach usłyszałem, jaką mam stratę – po prostu nie wierzyłem. O tym, jak przygotowane były narty, wolę niczego nie mówić – dodał Rosjanin.

Ustiugow i Czernousow komentować nie chcieli, ten ostatni rzucił tylko do dziennikarzy: „Wszystkie pytania kierujcie do serwismenów”.

Ci tłumaczyli, że na testach wszystko było w porządku i nie wiedzą, co było przyczyną klęski.  Na przygotowanie sprzętu narzekał jednak nawet zwykle dość wstrzemięźliwy w wypowiedziach Maksim Wylegżanin, którzy przeprosił kibiców i zapowiedział lepszy występ w sztafecie i w biegu na 50 km.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *