Nowy dystans i nowa trasa Marcialongi. I nie tylko

Marcialonga nowa trasa 2017Zima w Polsce, że z martwych powstają biegi, których już dawno nie udało się zorganizować. Problemy mają za to w Alpach. Nową trasę mają Marcialonga, La Diagonela, Dolomitenlauf…

W Polsce reaktywowano kilka biegów, organizowane są też nowe, bo śniegu miejscami po pas. Zupełnie inaczej jest w Alpach, zwłaszcza we Włoszech, Francji i Szwajcarii, gdzie w dolinach naturalnego śniegu albo nie ma, albo jest go niewiele. Niemal tradycją stało się, że taki problem dotyka Marcialongę, odbywającą się w ostatnią niedzielę stycznia w dolinach Fiemme i Fassa. Przed rokiem ogromnym wysiłkiem organizatorów usypano trasę na oryginalnym dystansie 70 km (i to mimo że w odróżnieniu od tego roku, temperatury były raczej dodatnie), w tym roku będzie z tym jednak problem. Jak na razie zagwarantowany jest dystans 57 km ( w wersji light – 33 km z meta w Predazzo) . Start będzie w Mazzin, a nie w Moenie, meta długiego dystansu – oczywiście w Cavalese.

Zmieniono także godzinę startu – o 9.00 ruszy pierwszy sektor, kolejne – co pięć minut.

Nową trasę ma też Dolomitenlauf, bieg z cyklu Worldloppet, który odbędzie się 22 stycznia w Obertilliach (a nie w Lienzu). Nawet jednak na wysokości około 1400 m n.p.m. jest tylko sztuczny śnieg i do na odcinku kilkunastu kilometrów. Żeby pokonać 42 km, trzeba będzie nakręcić cztery kółka – dwa krótsze i dwa dłuższe.

Skrocono także trasę La Diagoneli, biegu Visma Ski Classics, który w najbliższą sobotę odbędzie się w szwajcarskim Zuoz – oczywiście na sztucznym śniegu. Dystans to około 45 km (zamiast 65 km).

Kamil Zatoński

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *