Kriukow znów ograł Northuga

KriukowTo był sprint pełen emocji, który zakończył się zgodnie z przewidywaniami.

Kwalifikacje czwartkowego sprintu potwierdziły, że Rosjanin Nikita Kriukow, mistrz olimpijski z Vancouver, może myśleć o kolejnym złotym krążku. Osiągnął najlepszy czas i spokojnie szykował się do rozgrywki pucharowej.

– Po eliminacjach wiedziałem, że mogę tu wygrać – powiedział Kriukow.

W roli głównego faworyta widział go też Petter Northug, który w kwalifikacjach był trzynasty, ale i w ćwierćfinale, i w półfinale pewnie uzyskiwał awans. Zgodnie z planem tą samą drogą szedł też Szwed Emil Joensson, trzeci z poważnych kandydatów do złota.

Odpadł za to jego rodak Teodor Petterson, zdobywca małej Kryształowej Kuli za sprinty w poprzednim sezonie. Pecha miał natomiast Kazach Aleksiej Połtaranin, który w półfinale tuż po starcie złamał kij.

W finale biegacze najpierw się trochę czarowali (na szczycie pierwszego podbiegu na chwilę nawet przystanęli), ale później rozgorzała walka o zwycięstwo i na kolejnym wzniesieniu pierwszy zameldował się Petter Northug, tuż za nim byli Joensson i Kriukow.

– Po drugim podbiegu byłem trzeci, ale wiedziałem, że na zjeździe uzyskam większą prędkość od rywali idących z przodu. Wtedy zwietrzyłem szanse na złoto – powiedział Rosjanin.

Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnich stu metrach, kiedy Kriukow rzeczywiście wyszedł na prowadzenie, a Northug zmienił tor na ten, którym jechał Joensson (na mecie jak zwykle wbił szpilkę rywalowi – stwierdził, że był to manewr, o którym marzył). Szwedowi to nie przeszkodziło, ale drogę do wygranej miał już praktycznie zamkniętą. Joensson tym razem musiał jeszcze uznać wyższość Kanadyjczyka Alexa Harveya i znów został z niczym.

Petter Northug ocenił później, że Joensson, któremu imprezy rangi mistrzowskiej po prostu nie wychodzą (w kolekcji ma tylko brąz z Oslo z 2011 r.), jest słabszy mentalnie i to powoduje, że przegrywa walkę o medale.

Sam Norweg był bardzo zadowolony ze srebra i uznał wyższość Kriukowa.

– Między nami jest różnica klasy w technice. Kriukow wygrał w pełni zasłużenie – przyznał Northug, który wraz z Kriukowem I Harveyem wykonał rundę honorową przed wiwatującą publicznością.

Dla Northuga, mistrza finiszowych metrów, była to druga w tym sezonie porażka z Kriukowem – w Kuusamo też przegrał bezpośredni pojedynek w sprincie klasykiem.

Finał sprintu
1. Nikita Kriukow, Rosja
2. Petter Northug, Norwegia
3. Alex Harvey, Kanada
4. Emil Jönsson, Szwecja
5. Pål Golberg, Norwegia
6. Eirik Brandsdal, Norwegia

Cała trójka Polaków odpadła w kwalifikacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *