Kolejny skandal dopingowy w austriackich biegach?

Harald_WurmZanosi się na to, że przypadek Johannesa Duerra nie był jedynym w austriackiej kadrze biegów narciarskich.

Policja przeszukała mieszkanie Haralda Wurma, a sam zawodnik wynajął prawnika – tyle wiadomo na pewno, a reszta to już nieoficjalne informacje prasowe lub dwuznaczne wypowiedzi oficjeli z austriackiej agencji dopingowej i tamtejszej federacji narciarskiej.

– Otrzymaliśmy informację o sprawie i blisko współpracujemy z organami ścigania – powiedział David Mueller, rzecznik agencji antydopingowej, a jego odpowiednik w federacji – Jo Schmid – dodał, że wie o przeszukaniu mieszkania, ale niewiele więcej.
– Nie chcemy włączać się do spekulacji – stwierdził Schmid, który dodał, że na razie nie ma mowy o zawieszeniu zawodnika. Wurm jednak nie trenuje, co potwierdził Gerald Heigl, trener austriackiej kadry, który dodał, że „wszystko stanie się jasne prawdopodobnie w najbliższych dniach”.

Dla austriackich biegów, które ledwo odżyły, a już okryły się złą sławą po skandalu dopingowym Johannesa Duerra (był trzeci w Tour de Ski w 2014 r., a na przyjmowaniu EPO przyłapano go w trakcie igrzysk w Soczi) byłby to poważny cios, a przecież za nieco ponad 3 lata w Seefeld odbędą się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym.

Harald Wurm ma 31 lat. W zawodach Pucharu Świata debiutował w 2002 r. i do tej pory wystąpił w nich 50-krotnie. W 2006 r. jako młodzieżowiec zdobył złoty medal mistrzostw świata juniorów i U-23 w Kranju na dystansie sprinterskim.

Kamil Zatoński, Źródło: xc-ski.de

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *