Justyna Kowalczyk oficjalnie w Team Santander

Fot: własne

Fot: Kamil Zatoński

Polska biegaczka w nowym sezonie reprezentować będzie w kilku biegach Ski Classics norweski Team Santander.

32-letnia Kowalczyk podpisała dziś kontrakt z Santander Consumer Bankiem, jednym z większych w Polsce banków, wyspecjalizowanych w udzielaniu kredytów konsumpcyjnych. To część większej całości – Polka, zgodnie z zapowiedziami, które pojawiły się już wiosną – „bronić” będzie barw Team Satndander. To międzynarodowa, choć zdominowana przez Norwegów, grupa biegaczy długodystansowych, startujących właściwie wyłącznie w biegach Visma Ski Classics. To cykl, w skład którego w nowym sezonie wejdzie 10 imprez, m.in. szwedzki Bieg Wazów, norweski Birkebeinerrennet oraz włoska Marcialonga.

Nils Marius Ottestad, szef Teamu, podkreślał na konferencji prasowej, która odbyła się 30 października w Warszawie, że zależało im na Polce nie tylko ze względu na jej walory sportowe, ale także marketingowe.

– Występu Justyny Kowalczyk ogląda w Polsce więcej osób niż Pettera Northuga w Norwegii – zauważył Ottestad, który przyznał, że kierowany przez niego Team robił podchody także pod „niesfornego Piotrusia”, ale na razie nic z tego nie wyszło.

W nowym sezonie w Team Santander występować będą, oprócz Justyny Kowalczyk, także Austriaczka Katerina Smutna, Norwegowie Anders i Joergen Auklandowie, Andreas Nygaard, Tord Asle Gjerdalen, Øyvind Moen Fjeld, Snorri Einarsson oraz Szwedzi Johan Olsson i Jens Eriksson.

Kowalczyk podkreśliła, że skupi się w kolejnym sezonie na zawodach Pucharu Świata (gdzie będzie startować w polskich barwach) – w tym przede wszystkim na Tour de Ski oraz biegach stylem klasycznym, a w narciarskich „maratonach” pokaże się tam, gdzie akurat nie będzie to kolidować z innymi występami i będzie zgodne z programem przygotowań. Nie udało się więc uzyskać potwierdzenia, że trzy zaplanowane starty to Marcialonga (31 stycznia), Birkebienerrennet (19 marca) oraz Arefjallsloppet (2 kwietnia).

– Mam wolną rękę w wyborze startów, a to, gdzie pobiegnę, okaże się już w sezonie, bo wiele zależy od mojej formy – powiedziała Kowalczyk, która zapewniła, że wykonała bez większych odstępstw plan treningowy w okresie przygotowawczym, czuje się dobrze i ma nadzieję na powrót na – jak to określiła – jej miejsce.

Kamil Zatoński

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *