Jak to możliwe, że Norwegowie nie wygrali Tour de Ski?

Dumni Norwegowie nie mogą uwierzyć, że przez 6 lat żaden z ich reprezentantów nie wygrał prestiżowej wielodniówki. Teraz stawiają na Northuga. Znów się rozczarują?

– Norwescy biegacze mogą być już zniecierpliwieni faktem, że tej wygranej nie ma w naszej kolekcji. To może zadziałać jako dodatkowa motywacja – powiedział Jann Post, komentator norweskiej telewizji NRK.

Problem w tym, że hasło „Teraz My” Norwegowie ogłaszali przed każdą z poprzednich sześciu edycji. I nigdy nie udało im się wygrać, choć kilka razy było blisko. Wystarczy przypomnieć, że przed niespełna rokiem Marit Bjoergen straciła zwycięstwo dopiero w końcówce ostatniego etapu.

Kilka razy blisko triumfu był też Petter Northug – 3 razy zajął drugie miejsce, a przed rokiem trzecie (drugą pozycję też stracił na finałowym podbiegu).

Therese Johaug była druga w 2011 r., ale tak naprawdę szans na zwycięstwo nie miała, bo przewaga Justyny Kowalczyk była zbyt duża.

Kowalczyk wygrała Tour 3 razu, podobnie jak Dario Cologna. „Katem” Norwegów był też Lukas Bauer, dwukrotny triumfator cyklu (raz w bezpośredniej walce wyprzedził Northuga).

– Trudno powiedzieć dlaczego nie wygrywamy. Jesteśmy narciarsko najlepszym narodem na świecie, brakowało nam chyba po prostu szczęścia. W Tourze musisz być zawsze w najwyższej formie i nie możesz popełniać błędów – powiedziała Therese Johaug.

Zdaniem Janna Posta, Norwegowie po prostu budowali formę na kluczowe imprezy, takiej jak igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata. Na nich rzeczywiście seryjnie zdobywali medale, czego nie można powiedzieć o np. Dario Cologni.

Komentator przyznaje jednak, że Szwajcar jest po prostu odrobinę lepszy od Pettera Northuga w specyficznej rywalizacji, jaką jest Tour de Ski.

Prolog Touru w sobotę w Oberhofie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *