Jak przygotować narty do nowego sezonu?

Przygotowanie nart biegowych do sezonu nie jest skomplikowanym zajęciem, potrzeba trochę czasu, miejsca i narzędzi, o których pisałem już wcześniej. A więc zaczynamy.

Jeżeli na ślizgu, a właściwie na komorze odbicia został jakiś zeszłosezonowy smar na trzymanie to najlepiej go usunąć, najpierw możemy spróbować ściągnąć go cykliną z pleksi lub cyklinoszpachlą, chodzi o ściągnięcie zewnętrznej warstwy smaru (narty do stylu klasycznego bez łuski), a następnie użyjemy jakiegoś dedykowanego zmywacza smarów (odradzam używanie benzyny ekstrakcyjnej, która działa niekorzystnie na ślizg) np. taki  (narty do stylu klasycznego z łuską i bez, do stylu łyżwowego). Jak to zrobić – proszę zobaczyć filmik mojego autorstwa (to co pokazuję na zjazdówkach będzie wyglądało identycznie na nartach biegowych).

Strefa poślizgu: Dla lepszego efektu możemy ślizg wyszczotkować twardą szczotką z włosia nylonowego, a później z włosia mosiężnego (otworzymy strukturę na ślizgu przygotowując go do przyjęcia smaru).

Do dokładnego wyczyszczenia zoli (tylko strefy poślizgu) możemy zastosować metodę smarowania ślizgu miękkim smarem hydrocarbonowym np. takim>>, który posiada bardzo dobre właściwości penetracyjne i wyciągające zanieczyszczenia z porów ślizgu, oczywiście stosując metodę nakładania smaru przy pomocy specjalnego żelazka do nart. Jak to wygląda w praktyce ? Zapraszam do obejrzenia filmiku:

Teraz pozostało nam już kilkukrotnie, jeżeli mamy czas i chęci (2-3 razy) napuścić ślizg (nasączyć) miękkim smarem hydrocarbonowym, a później przesmarować właściwym smarem na poślizg (tylko strefy poślizgu), a na komorę odbicia nałożyć bazę i jakieś woski odbiciowe, dopasowane do warunków, w jakich będziemy biegać (tylko komora odbicia w nartach bez łuski). Jeżeli posiadamy narty z tzw. „łuską” to strefę odbicia możemy przesmarować na zimno, spryskując ją specjalnym środkiem Anti Ice wspomagającym pracę łuski oraz zapobiegającym zlodowaceniu i gromadzeniu się śniegu (zalepianiu łuski).

 

Przed rozpoczęciem sezonu zimowego wiązania możemy spryskać specjalnym środkiem do wiązań np. takim>> , z dodatkiem silikonu zabezpieczając je przed niekorzystnym wpływem wody i wilgoci.

Artykuł napisany przez Jacka Antonik serwismena narciarskiego sklepu Remsport

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *