Doprowadził Rosjan do medali w Soczi, miał smarować narty Polakom [AKTUALIZACJA]

Reto Burgemeister (pierwszy z lewej) w towarzystwie Ilji Czernousowa i Aleksandra Liegkowa.

Szwajcar Reto Burgemeister dołączył do sztabu polskiej kadry. Niestety, jako serwisem i to nie u biegaczy, ale – niestety po raz wtóry – tylko na chwilę.

Informacja jest z gatunku tych mocno zaskakujących, bo zapowiadało się, że 42-latek będzie pracować w kadrze, która przez dłuższy czas była traktowana przez Polski Związek Narciarski po macoszemu i trudno było podejrzewać, że zostanie tak zasilona, jak w tym sezonie. Najpierw jako trenera zatrudniono Niemca Danny’ego Winkelmanna, który co prawda sukcesów trenerskich nie miał, ale miał rekomendację Stefana Horngachera, trenera kadry skoczków narciarskich.

Teraz, jak podała strona PZN.pl, do zespołu serwismenów dołączyli Wiktor Kubiński (w ostatnich latach serwismen w kadrze młodzieżowej biegów narciarskich) i Reto Burgemeister.

Informacja po kilkudziesięciu minutach zniknęła jednak ze strony związku, a jak się nieoficjalnie dowiedzielismy, Szwajcar rzeczywiście był na jednym ze zgrupowań kadry dwuboistów, ale tylko przez kilka dni.

Burgemeister to nie byle kto, bo choć indywidualnie jako biegacz narciarski nie miał sukcesów na arenie międzynarodowej, to od 2011 r. opiekował się dwójką biegaczy rosyjskich – Aleksandrem Liegkowem i Ilją Czernousowem. Rosjanie wymyślili sobie team z zagranicznym trenerem i fizjoterapeutką (była nią Niemka Isabel Knaute) i przez długi czas wszystko szło w dobrym kierunku, a wisienką na torcie były medale olimpijskie w Soczi na dystansie 50 km. Złoto zdobył Liegkow, brąz – Czernousow. Liegkow zdobył też srebro w sztafecie, a w tym samym sezonie wygrał Tour de Ski. Współpraca była bardzo udana, ale wszystko posypało się po nieudanym dla Rosjanina poolimpijskim sezonie 2014/2015, kiedy zdecydował się opuścić grupę, z której już wcześniej wycofał się Czernousow (obecnie startuje już tylko w biegach długodystansowych).

Rosyjska federacja nie zerwała jednak współpracy z Burgemeisterem, w którego grupie znaleźli się  m.in. Siergiej Ustiugow i Jewgienij Biełow. W końcu jednak także ten team się rozpadł w październiku 2016 r., czemu towarzyszyły pretensje Szwajcara o niezbyt profesjonalne podejście podopiecznych. Kontrakt obowiązywał do 2018 r.

Burgemeister bez dwóch zdań stał za sukcesami Rosjan, ale jego rolę z czasem zaczął umniejszać Liegkow, który ujawnił, że przez te wszystkie lata wypełniał plan pisany przez Niemca Markusa Kramera (oczywiście za porozumieniem z Burgemeisterem), a Szwajcar pełnił rolę tego, który dogląda wszystkeigo na treningach.

Kamil Zatoński

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *