Co ominie Marit Bjoergen, co czeka Justynę Kowalczyk

skarverennetMarit Bjoergen jednak nie weźmie udziału w Skarverennet, Justyna Kowalczyk ma w planach pobiegać po Bajkale i na Islandii. Każdy z tych biegów to perełka.

Marit Bjoergen, która planowała wrócić do poważnego ścigania na drugą część mistrzostw Norwegii, w ostatniej chwili wycofała się z rywalizacji, tłumacząc to kontuzją. W planach był też start w Skarverennet, biegu długodystansowym, w okolicach Geilo, ale również tu nie zobaczymy 35-letniej biegaczki. Pojawią się natomiast m.in. Therese Johaug i Petter Northug, a także zwycięzca Biegu Piastów z mijającego sezonu – Szwajcar Toni Livers.

Do pokonania jest 37 km, obowiązuje technika dowolna, a ci, którzy nie będą się spieszyć, przy dobrej pogodzie mają szanse podziwiać zapierające dech w piersiach widoki.

Zapisy na bieg trwają zwykle bardzo krótko (ruszają w październiku), można wykupić pakiet zawierający transport pociągiem. W 2017 r. bieg zaplanowano na 22 kwietnia. Więcej na stronie organizatora>>

Justyna Kowalczyk do Norwegii się nie wybiera, zapowiadała natomiast start w maratonie narciarskim, którego trasa wiedzie po jeziorze Bajkał (Rosja). Dystanse to 30 (kobiety) i 50 km (mężczyźni), obowiązuje technika łyżwowa i przynajmniej w ostatnich latach nazwa ta miała wiele wspólnego z rzeczywistością – śniegu było jak na lekarstwo. Więcej o biegu na stronie Russialoppet.

Justyna Kowalczyk zapowiadała również w Fossavatnsgangan, biegu na 50 km techniką klasyczną na Islandii, kończącym sezon biegów Worldloppet. Odbędzie się on 30 kwietnia, a widokowo to również absolutna czołówka narciarskich maratonów.

Jeśli chcesz w przyszłym sezonie pojechać na któryś z tych biegów, pisz na info@biegowki24.pl

Kamil Zatoński

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *