Były szef WADA: Norwegowie są w szarej strefie

Flag of NorwayHarri Syväsalmi, pierwszy szef Międzynarodowej Agencji Antydopingowe (WADA), skomentował sprawę Therese Johaug.

Zdaniem Fina, który kierował WADA w latach 2000-2003, przypadki Martina Johnsruda Sundby’ego (zawieszonego na dwa miesiące za naruszenie przepisów antydopingowych, odebrano mu także triumf w Tour de Ski w 2015 r.) i Therese Johaug, uważa że Norwegowie testują granice, do jakich można się posunąć we wspomaganiu sportowców.

Odnoszę wrażenie, że Norwegowie poruszają się w szarej strefie i czasem kończy się to przekroczeniem granicy, jak w przypadku Sundby’ego – mówi Syväsalmi, cytowany przez gazetę „VG”.

Fin dziwi się, że Johaug wciąż nie została zawieszona przez rodzimą federację narciarską po tym, jak norweska agencja antydopingowa stwierdziła w jej organizmie obecność anaboliku o nazwie clostebol.

-Wyobraźmy sobie, że jutro jest Puchar Świata albo Igrzyska Olimpijskie. Co zrobiliby w takiej sytuacji? – pyta Syväsalmi.

Jego zdaniem, to naturalne, że wielu obserwatorów podważa czystość norweskich biegów, zwłaszcza że reprezentanci kraju Wikingów zdominowali w ostatnich latach trasy narciarskie. Jednocześnie Syväsalmi podkreśla, że ufa norweskiej agencji antydopingowej i wierzy w jej profesjonalizm.

Kamil Zatoński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *