Bracia Aukland najlepsi w Marcialondze

Joergen Aukland wygrał Marcialongę, a jego starszy brat Anders finiszował tuż za nim. Petter Northug był dziesiąty.

Bieg odbył się w znakomitych warunkach, na doskonale przygotowanej trasie i przy rekordowej liczbie uczestników na starcie: zgłoszonych było blisko 7 tys. biegaczy. Liczebnie dominowali Skandynawowie. Jakościowo zresztą też, bo w pierwszej dziesiątce na mecie znalazło się ich aż ośmiu.

Wygrał Joergen Aukland, który jeszcze w pierwszej fazie biegu tracił nawet półtorej minuty do prowadzącej, kilkunastoosobowej grupy. Czołówka jednak zwolniła, co pozwoliło Norwegowi na doszlusowanie do liderów, wśród których niemal cały czas znajdował się Petter Northug. Na pojedynek z nim apetyt mieli wszyscy najlepsi długodystansowcy. Przez większą część dystansu Northug dotrzymywał jednak kroku zmieniającym się na prowadzeniu Andersowi Auklandowi, Stanislavowi Rezacowi czy Jerry’emu Ahrlinowi.

Bieg rozstrzygnął się na ostatnich dwóch kilometrach, kiedy trasa zakręciła pod górę i trzeba było pokonać prawie 200 metrów przewyższenia do ostatniej na trasie miejscowości – Cavalese.

Tu zaczął się prawdziwy sprawdzian sił, a ponieważ cała czołówka jechała na nartach bez smaru na trzymanie (niektórzy, jak Northug, na nogach mieli narty do „łyżwy”!), to był to prawdziwy sprawdzian siły mięśni górnych partii ciała. Faworytami wydawali się Rezac i ubiegłoroczny zwycięzca Ahrlin, ale dość nieoczekiwanie „gazu” dodał Joergen Aukland. Po kolei kontakt wzrokowy z nim tracili m.in. Mathias Fredriksson, Audun Laugaland, najlepszy z reprezentantów gospodarzy Nicola Morandini i drugi w Jizerskiej 50 Jimmie Johnson.

Siły stracił też w końcu Nortug, więc w rozgrywce o zwycięstwo na ostatnim kilometrze zostali już tylko bracia Auklandowie, Rezac i Ahrlin. Z początku to ten ostatni najbardziej zaciekle gonił J. Auklanda, ale wtedy atak przypuścił Anders Aukland, za którym zdołał tylko pójść Rezac. Anders systematycznie zmniejszał dystans do brata, ale ostatecznie zabrakło jeszcze kilkudziesięciu metrów podbiegu, by bratobójczy pojedynek mógł się rozstrzygnąć sprinterskim finiszem.

Trzecie miejsce na podium zajął Rezac, który wcześniej wygrał dwie sprinterskie premie lotne. Northug dobiegł na metę dziesiąty.

Bieg ukończyło 4811 mężczyzn.

W rywalizacji pań o zwycięstwo do ostatnich kilometrów walczyły Szwedki: Susanne Nystroem i Jenny Hanson. Obie reprezentujące ten sam Team Exspirit zawodniczki solidarnie posmarowały narty na „trzymanie” około 2 kilometry przed metą. Więcej sił zachowała ta pierwsza i to ona w czasie 3:23: 20 najszybciej pokonała 70-km trasę. Trzecia była Włoszka Stephanie Santer.

Najlepszy z Polaków, Tadeusz Piesyk z Częstochowy, zajął w klasyfikacji mężczyzn miejsce 2304. Jego czas to 5:37:33.

Miejsca Polaków:

2304. Tadeusz Piesyk 5:37:33

2537. Paweł Ptak 5:48:25

3688. Krzysztof Arbas 6:56:20

4119. Arek Bieniewski 7:39:00

Awizowany na liście startowej Tomasz Kałużny, podobnie jak na Jizerskiej Padesatce ostatecznie nie wziął udziału w biegu.

5 komentarz do “Bracia Aukland najlepsi w Marcialondze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *