Botwinow doczeka się kary po latach?

Michaił Botwinow, austriacki medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, znalazł się na celowniku prokuratury. Oskarża ona zawodnika o składanie fałszywych zeznań.

Skandal dopingowy w Austrii nie skończył się wraz z osadzeniem w więzieniu Waltera Mayera, byłego trenera kadry biegaczy narciarskich, skazanego na 15 miesięcy za wielokrotne złamanie prawa antydopingowego.

Okazuje się, że przed sąd trafił także Michaił Botwinow, biegacz, który w 1996 r. zmienił obywatelstwo z rosyjskiego na austriackie. Rychło doszło do zwyżki jego formy. W 1997 r. w imponującym stylu wygrał Bieg Wazów, narzucając szalone tempo już na pierwszym, najtrudniejszym podbiegu. Dwa lata później w swojej nowej ojczyźnie zdobył brąz w biegu na 50 km i z kolegami – sensacyjne – złoto w biegu sztafetowym w mistrzostwach świata, które rozegrano w Ramsau. Później Botwinow zdobył jeszcze dwa medale olimpijskie: srebro w 2002 i brąz w 2006 r.

Już w 2002 r., po igrzyskach, Botwinowa i jego kolegę z kadry Christiana Hoffmanna, podejrzewano o przyjmowanie niedozwolonych preparatów. Ostatecznie jednak nie znaleziono dowodów ich winy.

Botwinow w trakcie toczącego się niedawno procesu Waltera Mayera, zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek odwiedził klinikę Humanplaza, w którym – jak dowiedziono – sportowcom aplikowano środki dopingujące. Prokuratura dysponuje jednak zeznaniami jednej z pielęgniarek, która twierdzi, że osobiście rozmawiała z zawodnikami (w tym z Botwinowem) i umawiała ich na wizyty w klinice, a następnie uczestniczyła w ich badaniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *