Będzie wstrząs? Setki biegaczy z niezwykłymi wynikami badań krwi

Tuż przed igrzyskami w Pjongczangu brytyjski „The Sunday Times” oraz niemiecka telewizja ARD ujawniły wyniki badań, pokazujących anormalne parametry krwi m.in. prawie 300 biegaczy narciarskich.

Dziennikarze dotarli do około 10 tys. wyników testów, przeprowadzonych na ponad 2 tys. sportowców, uprawiających dyscypliny zimowe. Testy przeprowadzono między 2001 a 2010 r. Ich wyniki są zatrważające w odniesieniu do biegów narciarskich. 46 proc. medalistów igrzysk i mistrzostw świata (w publikacji do wyliczeń wzięto pod uwagę dane z lat 2001-2017) miało niezwykłe wyniki krwi, co oznacza, że podejrzanych o niedozwolone wspomaganie są zdobywcy w sumie 313 krążków. Eksperci, na których powołują się media, podkreślają, że jest tylko jedna szansa na sto, że przyczyną takich wyników nie był doping. Na potwierdzenie dodano, że wśród przebadanych sportowców, którzy nie zdobyli medali, odsetek anormalnych rezultatów był znacząco niższy niż wśród medalistów.

Według raportu, ponad 50 biegaczy i biegaczek z podejrzanymi wynikami wybiera się na igrzyska do Korei. Zaczynają się już w najbliższy piątek.

– Jest wielu medalistów, którzy mieli niezwykłe rezultaty, co rodzi podejrzenie dopingu – mówi James Stray-Gundersen , ekspert ds. walki z dopingiem, który pracował dla Międzynarodowej Federacji Narciarskich (FIS).

Wśród 290 podejrzanych sportowców są m.in. Rosjanie, Norwegowie, Szwedzi, Włosi czy Francuzi. Nazwisk biegaczy nie ujawniono, ale w mediach przewijają się tacy giganci, jak Norwegowie Frode Estil i Anders Aukland oraz Niemiec Tobias Angerer.

Do 2010 r. FIS nie miał instrumentów, by regularnie monitorować wyniki badań krwi. Dopiero na początku dekady wprowadzono tzw. paszport biologiczny, który jest swego rodzaju wizytówką sportowca, zawierający jego parametry krwi.

Kamil Zatoński

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *