Aura nie rozpieszcza biegaczy

http://www.fis-ski.com/mm/Photo/Photo/General/04/67/80/46780_G08_W01.jpg

Wysokie jak na grudzień temperatury i brak opadów śniegu – to przykra rzeczywistość nie tylko dla narciarzy w Polsce.

Miała być zima stulecia, ale na razie operatorzy tras narciarskich w Europie z niepokojem spoglądają w niebo, na słupki termometrów i na prognozy. Te gdzieniegdzie zapowiadają co prawda opady śniegu i ochłodzenie, ale na razie trudno liczyć na Starym Kontynencie na zimę z prawdziwego zdarzenia.

W Polsce ocieplenie spowodowało, że coraz trudniejsze są warunki w tych nielicznych ośrodkach, w których dało się już w tym sezonie pobiegać na nartach. W Wiśle-Kubalonce właśnie odwołano Drużynowe Mistrzostwa Polski, bo trasy nie nadają się do przeprowadzenia zawodów. W Jakuszycach ratraki rzadko wyruszają na trasy, bo warunki są trudne, a możliwe opady deszczu i prognozowane ochłodzenie mogą spowodować, że szlaki będą zniszczone i oblodzone. Nie inaczej jest po drugiej stronie Gór Izerskich. W Bedrichowie, gdzie za nieco ponad dwa tygodnie najważniejsze wydarzenie sezonu, czyli Jizerska 50, śniegu nie ma na razie na tyle, by organizatorzy mogli z całą pewnością stwierdzić, że zawody się odbędą.

Przez kilka dni zagrożony był nawet start Tour de Ski w Oberhofie, gdzie śniegu jest jak na lekarstwo, ale tam przynajmniej dzięki armatkom śnieżnym i zwożeniu śniegu z gór uda się przygotować trasy dla najlepszych zawodników na świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *