Norweżka Therese Johaug odniosła w Falun 13. zwycięstwo w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata. Bieg na 10 km klasykiem mężczyzn wygrał natomiast Rosjanin Maksim Wylegżanin.
Kobiety rywalizowały na dystansie 5 km. Znów pewne zwycięstwo odniosła Therese Johaug i znów w czołówce były same Norweżki. Drugie miejsce podium przypadło Heidi Weng (straciła ponad 18 sekund do Johaug), trzecie – Ingvild Flugstad Oestberg (+29,5), a czwarta była Astrid Jacobsen.
Justyna Kowalczyk z 44-sekundową stratą uplasowała się na szóstej pozycji.
W biegu zobaczyliśmy też dwie inne nasze reprezentantki, ale okupowały one dalsze pozycje. Martyna Galewicz zajęła 69. miejsce (+2:30), Marcela Marcisz – 74. (+2:38). Sklasyfikowano 76 biegaczek.
Rezultaty biegu panów były inne niż do tego przyzwyczaił nas ten sezon. Triumfował Maksim Wylegżanin, o którym mawiano „Srebrny król” (seryjnie zdobywał srebrne medale najważniejszych imprez, aż w końcu sięgnął po złoto w skiathlonie w Falun), a także to, że dobrze biega bliżej końca zimy. Temu drugiemu kłam zadał też występ w Falun, bo pochodzący z Udmurcji biegacz zwyciężył w biegu na 10 km, wyprzedzając o 3,5 sekundy kolegę z kadry – Aleksandra Biessmietnycha. Trzeci był Francuz Maurice Manificat, do tej pory znany raczej z dobrych występów w biegach stylem dowolnym.
Trzy kolejne miejsca zejęłi Norwegowie, w tym piąte – Martin Johnsrud Sundby.
Nasi reprezentanci tradycyjnie daleko – Paweł Klisz zajął 88. miejsce, Jan Antolec 89. Obaj stracili do zwycięzcy po około 3,5 minuty. Sklasyfikowano 92. zawodników.
W niedzielę biegi ze startu wspólnego na 10/15 km.
Kamil Zatoński